Rozwód z orzekaniem o winie małżonka – czy ma tak duże znaczenie i czy jest się o co bić?

rozwód, wina, orzeczenie

Orzeczenie o winie rozkładu pożycia Sąd zamieszcza w sentencji wyroku rozwodowego. Sąd w wyroku rozwodowym może orzec, że:

1) winę rozkładu pożycia ponosi jeden z małżonków albo

2) winę rozkładu pożycia ponoszą oboje małżonkowie (tzn. są współwinni rozkładu pożycia) albo

3) żaden z małżonków nie ponosi winy rozkładu pożycia.

Sąd może także na zgodne żądanie małżonków zaniechać orzekania o winie. Wówczas  następują skutki takie, jak gdyby żaden z małżonków nie ponosił winy.

Rozwód z orzekaniem o winie małżonka jest co do zasady dłuższym i bardziej wyczerpującym pod względem emocjonalnym postępowaniem sądowym niż rozwód bez orzekania o winie dla obu stron tego postępowania. Sąd będzie przeprowadzał wnikliwe postępowanie dowodowe, tj. m.in. przesłuchiwał członków rodziny, Waszych bliskich i znajomych. Mimo to małżonkowie bardzo często decydują się na rozwód z orzekaniem o winie z uwagi na korzyści, jakie ze sobą niesie. Nie chodzi tu w praktyce tylko o to, że zwrot  kosztów postępowania rozwodowego zostanie zasądzona przez Sąd od małżonka uznanego za winnego rozkładu pożycia małżeńskiego, ale przede wszystkim o obowiązek alimentacyjny. A mówiąc precyzyjniej – o jego powstanie, zakres oraz czas trwania pomiędzy rozwiedzionymi małżonkami.

Gdy winę rozkładu pożycia ponoszą oboje małżonkowie

(tzn. są współwinni rozkładu pożycia)

W przypadku orzeczenia Sądu z orzeczeniem o winie za rozkład pożycia obojga małżonków, każdemu z nich będzie przysługiwało roszczenie żądania alimentów od drugiego małżonka, jeżeli wykaże, że znajduje się w niedostatku. Orzecznictwo Sądu Najwyższego dość bogato wyjaśnia, w jaki sposób go rozumieć. W niedostatku znajduje się ta osoba, która nie może własnymi siłami zaspokoić swoich usprawiedliwionych potrzeb w całości lub w części, a usprawiedliwione potrzeby to takie, których zaspokojenie zapewni uprawnionemu normalne warunki bytowania, odpowiednie do jego stanu zdrowia i wieku.

Stan niedostatku zachodzi już wtedy, gdy uprawniony nie ma możliwości zarobkowych i majątkowych, pozwalających na pełne pokrycie potrzeb. Jeżeli małżonek własnymi siłami może zaspokoić swoje potrzeby jedynie częściowo, obowiązek alimentacyjny zobowiązanego ogranicza się do niezaspokojonej części.

Stan niedostatku musi być niezawiniony. Jeżeli np. Twój dotychczasowy mąż z nieusprawiedliwionych przyczyn uchyla się od podjęcia zatrudnienia, pomimo że ma taką realną możliwość, nie będzie w niedostatku, a w konsekwencji nie będzie również uprawniony do żądania od Ciebie alimentów.

Przyczyną powodującą niedostatek u jednego z małżonków jest często konieczność zajęcia się wychowaniem dzieci i zajęcie się gospodarstwem domowym, co uniemożliwia danemu małżonkowi wykonywanie działalności zarobkowej lub jest przeszkodą do uzyskania kwalifikacji zawodowych do wykonywania działalności zarobkowej. Należy jednak pamiętać, że każda sprawa będzie rozpatrywana przez Sąd indywidualnie. Nie można bowiem stwierdzić, że w każdej sprawie rozwodząca się kobieta, która zrezygnowała z pracy zawodowej na rzecz wychowywania dziecka, po rozwodzie będzie automatycznie znajdowała się w niedostatku, np. w wyroku SO w Białymstoku z dnia 13 maja 2014 r. (IV RC 494/13) Sąd stwierdził, że rozwodząca się kobieta po zakończeniu urlopu wychowawczego może podjąć pracę zawodową i skorzystać z umieszczenia dziecka w żłobku lub w przedszkolu. Osoba, która ma otrzymywać alimenty, w pierwszej kolejności powinna bowiem wykorzystać własne możliwości pozyskania dochodu i środków utrzymania, a dopiero w dalszej, o ile nadal pozostają one niezaspokojone, występować z roszczeniami w stosunku do zobowiązanego.

Gdy winę rozkładu pożycia ponosi wyłącznie jeden z małżonków

 Małżonek, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia małżeńskiego, może żądać od małżonka, któremu tę winę przypisano alimentów, jeżeli rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego. W takim przypadku małżonek niewinny nie musi być w niedostatku. Wystarczy, że wykaże on, że skutkiem rozwodu jest istotne pogorszenie się jego sytuacji materialnej. Z kolei ten małżonek, który został uznany za wyłącznie winny rozkładu pożycia, a popadł w niedostatek, nie może domagać się alimentów od drugiego małżonka.

Gdy żaden z małżonków nie ponosi winy rozkładu pożycia

W takim przypadku obowiązują takie same zasady, jak w przypadku wydania przez Sąd wyroku stwierdzającego, że obie strony są winne rozkładu pożycia. A zatem  każdy z małżonków może żądać od drugiego małżonka alimentów. Ich przyznanie jest uzależnione od tego, czy małżonek, który żąda przyznania mu alimentów, jest w niedostatku,
od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego, a także, czy  małżonek zobowiązany do ich płacenia ma możliwości zarobkowo – finansowe.

Wysokość alimentów – od czego zależy?

Nie ma dolnej ani ustalonej górnej granicy alimentów, jaka może zostać zasądzona przez Sąd. Wysokość alimentów po rozwodzie uzależniona jest przede wszystkim od sytuacji materialnej uprawnionego i możliwości zarobkowych zobowiązanego do płacenia alimentów. Jeżeli Sąd orzekł, że winny rozkładowi pożycia jest tylko jeden z małżonków, wówczas Sąd będzie porównywał sytuację, w jakiej małżonek niewinny znajdzie się po rozwodzie z sytuacją, w jakiej znajdowałby się, gdyby do rozwodu nie doszło. Zasądzone kwoty są bardzo różne, a wysokość alimentów zależy od okoliczności konkretnej sprawy, tj. od możliwości zarobkowych stron i ich określonych potrzeb.

Jak długo będę płacić alimenty?

Obowiązek płacenia alimentów trwa do momentu zawarcia związku małżeńskiego przez małżonka uprawnionego do ich otrzymywania i wyjścia z niedostatku. Z kolei jeżeli w nowy związek małżeński wstąpi małżonek zobowiązany do płacenia alimentów, nadal będzie ciążyć na nim takie zobowiązanie. Fakt ten może jedynie wywrzeć wpływ na zmniejszenie kwoty zasądzonych alimentów. Natomiast gdy zobowiązanym do płacenia alimentów jest małżonek rozwiedziony, który w wyroku rozwodowym nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek płacenia alimentów wygasa z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu. Jednak ze względu na wyjątkowe okoliczności Sąd na żądanie uprawnionego może ten termin przedłużyć.

Czy jest zatem sens bić się o rozwód z orzekaniem o winie? Jak widzisz – z uwagi na możliwość przyznania Ci alimentów – jest.

Podziel się z innymi

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on print
Share on email

NAJNOWSZE WPISY